<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Monichiwa</title>
	<atom:link href="https://monichiwa.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://monichiwa.pl</link>
	<description>Hodowla kotów orientalnych</description>
	<lastBuildDate>Mon, 24 Aug 2026 18:06:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>W sobotę 22.08 odeszła nasza cynamonowa Gapa, czyli Elfin Elaine</title>
		<link>https://monichiwa.pl/2026/08/24/w-sobote-22-08-odeszla-nasza-cynamonowa-gapa-czyli-elfin-elaine/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Aug 2026 17:58:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://monichiwa.pl/?p=5744</guid>

					<description><![CDATA[Pierwsze guzy wykryto u niej podczas rutynowego badania dokładnie 7.11.2025. Miesiąc później, 8.12. stało się jasne, że to paskudny, nieoperacyjny rak listwy mlecznej, który zaczął już dawać przerzuty. Leczona paliatywnie, przez długie miesiące nie dawała się choróbsku, ale ten moment musiał kiedyś nastąpić.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pożegnanie z Gapą </strong>&#8211; uwaga, trochę smutne.</p>
<p>Nowotwory bolą, ale u Gapy objawy bólowe długo nie były widoczne. Zastanawiało mnie tylko jedno jej zachowanie. Mimo że wieczory były już dość chłodne, po zapadnięciu zmroku regularnie wychodziła na balkon, kładła się na dolnej półce drapaka i leżała tam przez długie godziny. Myślałam, że to może być jej sposób na trudności z oddychaniem, ale teraz myślę, że może w ten sposób – oddychając chłodnym powietrzem – mogła szukać ulgi w bólu.</p>
<p>W przeddzień naszego pożegnania również tam zaległa. Na tyle konsekwentnie, że mimo zaplanowanego załamania pogody postanowiłam zostawić balkon otwarty i ewentualnie zamknąć go dopiero w nocy, jeśli okaże się, że kotom przebywanie tam się znudziło, albo po prostu wygonił je chłód.</p>
<p>Światło było zgaszone, ale jeszcze nie spałam, kiedy usłyszałam, że Gapa skacze na drzwi pokoju Marcela. Zadymiara jedna! Zachowanie, które w przeszłości często doprowadzało nas do szału, teraz witaliśmy z czułością: skoro nadal robi coś, co jest dla niej najbardziej typowe, to znaczy, że nie jest z nią jeszcze tak źle. Wyszłam, żeby zabrać ja do sypialni – okazało się, że drzwi już ustąpiły i kotka jest już w środku. Pomyślałam z uznaniem o jej zręczności: kiedyś w otwieraniu pomagała jej masa, ale choroba sprawiła, że dziś była o 1,5 kg niż w swoich „najlepszych” czasach.</p>
<p>Noc, którą z nami spędziła, była zupełnie zwyczajna, ale przez cały czas czułam niepokój: czy nie za krótko spała z Jackiem pod kołdrą? Czy się od nas nie izoluje? Ale w końcu leżąca w nogach poduszka z Livesportu, na której spała, to też jedno z jej ulubionych miejsc.</p>
<p>W nocy obudził mnie odgłos wymiotów. Nie wstałam, posprząta się rano. Mam tylko nadzieję, że po ciemku w nic nie wdepnę.</p>
<p>Pogoda faktycznie gwałtownie się pogorszyła: rano obudziło nas wycie wiatru. Jacek, który wstał wcześnie i szykował się do Fox Open przyniósł wiadomość, że sobotnia runda turnieju została odwołana, chwilę później przełożone na niedzielę zostały również zajęcia dla dzieci.</p>
<p>Skoro tak, zostałam w łóżku „weekendowo” do 9:00. Po śniadaniu przyniosłam Gapie normalną porcję leków zamkniętych w kapsułce. Ostatnio zrobiło się ich tyle, że podawanie pojedynczo zrobiło się kłopotliwe: Ranigast, Aspargin na uzupełnienie magnezu i potasu, raz na trzy dni Mirtor na apetyt, w razie gdyby nie wystarczał jeszcze Peritol (podałam), moczopędne Libeo, którego dawka ostatnio została zwiększona z ¼ do ½ tabletki i jeszcze pół tabletki sterydu (nowość).</p>
<p>Gapa leżała normalnie u Jacka na kolanach. Pomyślałam, że jeszcze niedawno widząc mnie o tej porze, natychmiast zwiałaby pod łóżko. W którymś momencie zaczęła aktywnie unikać leków, a niezwykła czujność, jaką przy tym wykazywała, w równym stopniu wzbudzała mój podziw, co doprowadzała do pasji, kiedy bezskutecznie starałam się ją złapać. Ale to było kiedyś – od jakiegoś czasu po prostu z rezygnacją poddawała się procedurze.</p>
<p>Zabrałam się za sprzątanie – o 16:00 mieli przyjechać ludzie po Ondine i trzeba było doprowadzić dom do porządku. Poza tym był weekend.</p>
<p>Kiedy koło 12 ponownie weszłam do sypialni, Gapy nigdzie nie było. Jedynie wybrzuszenie pod kołdrą wskazywało, że może być tam kot, co było dość nietypowe. Śpiący sam pod kołdrą Kokos to norma, ale Gapa? Kiedy Jacek poszedł się położyć, poprosiłam go, żeby uważał na kota. Za jakiś czas przyszedł śmiejąc się od ucha do ucha: kładł się bardzo delikatnie, żeby nie obudzić kotki, tymczasem wybrzuszenie okazało się piżamą. Gdzie w takim razie jest Gapa?</p>
<p>Zajrzeliśmy nawołując do szafy, zajrzeliśmy pod łożko. Nie ma. Lista możliwych kryjówek w sypialni na tym się wyczerpała. Może w takim razie niepostrzeżenie wyszła, kiedy otworzyliśmy drzwi. Mało prawdopodobne, ale a nuż?</p>
<p>Postanowiłam dokładniej sprawdzić szafę. Odsunęłam ubrania, żeby dotrzeć do najdalszego kąta. Była. Niedobrze. Wyjęłam ja delikatnie i przeniosłam na łóżko. Wróciłam do sprzątania. Kiedy kolejny raz weszłam do pokoju, Gapa spała na różowym posłanku pod oknem. Włączyłam minutnik, żeby policzyć jej oddechy. 24 / min – nie ma powodu do niepokoju.</p>
<p>Jacek z Marcelem pojechali po koszulę na rozpoczęcie roku, ja sprzątałam dalej. Umyłam podłogi w przedpokoju i kuchni – zanim wyschną, mała przerwa. Trochę lipa się zrobiła – telefon został w sypialni, herbaty też sobie nie zrobię. Włączyłam Netflixa – „Dom dobry”. Film mnie wciągnął, byłam w połowie, kiedy chłopaki wróciły. Podłogi już dawno wyschły. Zajrzałam do Gapy. Biedaczka leżała na boku na różowym posłanku patrząc przed siebie niewidzącym, zamglonym wzrokiem Zrozumiałam, że ból, który do tej pory udawało jej się skutecznie maskować, tym razem dał o sobie znać z całą brutalnością.</p>
<p>HHHHHMM to protokół oceny jakości życia terminalnie chorego zwierzęcia. Nawet jeśli jest subiektywną oceną właściciela, wykonywany regularnie pozwala na śledzenie, jak jego stan się pogarsza. Każdy z siedmiu parametrów (Hurt – objawy bólu, Hunger – apetyt, Hydration – nawodnienie, Hygiene – stan sierści, Happiness – zainteresowanie otoczeniem, Mobility – ruchliwość, More Good than Bad Days – ogólna satysfakcja i więź z opiekunem) ocenia się w skali 0-10 pkt, wynik powyżej 35 punktów (czyli 5 pkt+ na każdym parametrze) zwykle oznacza, że jakość życia jest całkiem w porządku. W ostatnich dniach, nawet jeśli nie zapisywałam wyniku, często myślałam o Gapie przez pryzmat tych parametrów. Wprawdzie apetyt ma przeciętny i trzeba ją kroplówkować, ale jest ruchliwa, kumata, lubi towarzystwo, jak chce gdzieś pójść czy na coś wskoczyć, to idzie i wskakuje, jest w dobrej kondycji, nie widać, żeby ja coś bolało, nie ma trudności z oddychaniem. Słowem: dobrze nie jest, ale nadal w porządku. 40 coś punktów.</p>
<p>I w tej jednej chwili wszystko runęło. Ta Gapa leżąca i patrząca nieprzytomnymi oczami, jej poranna niechęć do wyjścia i kontaktów z innymi kotami, ten najciemniejszy i najdalszy kąt w szafie. Myśl, która kołatała mi się po głowie od rana: żeby zadzwonić do Anety i sprawdzić jej dostępność w weekend „w razie gdyby” w jednym momencie się zmaterializowała: sięgnęłam po telefon.</p>
<p>&#8211; Do 15:30 jesteśmy, potem jedziemy na koncert i będziemy późnym wieczorem.</p>
<p>Była 14:00, czyli albo jedziemy teraz, albo czekamy i nie wiadomo, co się wydarzy. W najgorszym wypadku będę siedziała dwie godziny zanosząc się od płaczu w poczekalni Multivetu wśród jazgoczących pomeranianów z umierającą Gapą na kolanach. Albo będzie się męczyć do jutra. Albo tak jak Rascal – umrze „naturalnie”, ale nie będzie to lekka śmierć. A może odzyska siły i przeżyje spokojnie kilka kolejnych dni aż do następnego pogorszenia?</p>
<p>Poszłam po transporter, wyjęłam z niego kocyk. Przesiąknięty zapachem ostatniej onkologicznej wizyty na Białobrzeskiej nie był właściwym rekwizytem. Zamiast niego włożyłam świeżo wyprany kocyk Marcela. Oczywiście w międzyczasie Kokos zdążył wleźć do środka – wyrzuciłam go z transportera i z sypialni. – Może wstrzymajmy się jeszcze trochę, patrz – wstała i pije wodę – próbował jeszcze przekonać mnie Jacek. Żegnaliśmy już Rascala, Uszę, Hankę oraz kilka kociaków, więc znam doskonale to zjawisko, kiedy rozpaczliwie chwytamy się nadziei na trwałą poprawę, która pojawia się przy każdym przebłysku lepszego samopoczucia i staramy się nie dostrzegać, stan zwierzęcia systematycznie się pogarsza.</p>
<p>Kot samodzielnie skubnął trochę karmy, był w kuwecie, wskoczył na krzesło.</p>
<p>Otworzyła w nocy drzwi do pokoju Marcela. Wstała i pije wodę.</p>
<p>Gapa mruczała, kiedy w lecznicy wyjmowałam ją z transportera. Ułożyłam ją na kocyku i głaskałam, podczas kiedy Aneta szykowała wszystkie niezbędne utensylia. Zastrzyk usypiający naprawdę ją wkurzył &#8211; ukłucie w pośladek musiało być bolesne, ale to była tylko chwila. Potem jej głowa robiła się coraz cięższa, mięśnie stopniowo się rozluźniały – położyła się i zasnęła. Nastroszona, otwarta sierść pod wpływem głaskania, a może i w wyniku tego, że ból wreszcie ustąpił, odzyskała normalny, schludny wygląd. Jeszcze śmiertelna kroplówka i nasza wspólna 10-letnia podróż dobiegła końca.</p>
<p>Elfin Elaine 22.08.2016-22.08.2026</p>
<p>Szkoda, że Twoje ostatnie urodziny nie minęły nam bardziej radośnie, ale jestem wdzięczna wszystkim tym, dzięki którym mogłaś ich doczekać. Czyli doktorowi Jagielskiemu, sobie, Jackowi i Twojemu, Gapo, dzielnemu organizmowi. W najśmielszych marzeniach nie przypuszczałam, że pomiędzy fatalną diagnozą a naszym pożegnaniem upłynie prawie dziewięć miesięcy. Chciałam, żebyś jeszcze zdążyła zobaczyć swoje wnuki (dzieci Naughty), a one urodziły się, dorosły, wyszły z domu, po nich były jeszcze kolejne kocięta (O-Choc), które tak samo dorosły i zaczęły wyjeżdżać, a Ty ciągle byłaś z nami i to w niezłej formie. Śpij teraz smacznie, kochana koteczko.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kociaki z miotu Naughty są już w nowych domach a na stronie (patrz: Kocięta) rządzą dzieci O-Choc</title>
		<link>https://monichiwa.pl/2026/05/22/kociaki-z-miotu-naughty-sa-juz-w-nowych-domach-a-na-stronie-patrz-kocieta-rzadza-dzieci-o-choc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2026 18:04:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://monichiwa.pl/?p=5724</guid>

					<description><![CDATA[Maluchy z monochromatycznej, czekoladowej bandy polecają się do rezerwacji. ]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od początku maja sukcesywnie żegnaliśmy nasz miot N. Najpierw, w Majówkę zawieźliśmy Nori ma Kaszuby &#8211; w okolice Lęborka, do zaprzyjaźnionego domu Ani i Mirka. Do niedawna mieszkały u nich dwa koty z Monichiwy: Elfin Eduardo, w domu Tymon, czyli rodzony brat naszej seniorki Elaine (w domu Gapa &#8211; zupełnie nie pamiętamy, dlaczego naszą najmądrzejszą kotkę nazywamy akurat tak) oraz Flossy Fabiola, czyli po domowemu Hawany. Niestety koteczka odeszła nagle jesienią ubiegłego roku i biedny Tymon został sam. Co nie zmienia faktu, że swoją nową towarzyszkę, czyli Nori, powitał nader powściągliwie. Delikatnie mówiąc &#8211; trzy tygodnie później fizyczny dystans pomiędzy nimi nie był już wprawdzie duży (co widać na zdjęciu), ale emocjonalnie nadal traktowali się z rezerwą. No nic &#8211; krok za krokiem. Trudno oczekiwać od prawie 10-letniego, poważnego kocura, żeby z entuzjazmem witał niesforną małą.</p>
<p>Dzień po naszym powrocie z dalekiej północy, do swojego nowego domu wyjechał rudzielec Neo. Tym razem nie bardzo daleko &#8211; zamieszkał wraz z Ksenią i Arturem na warszawskiej Pradze. Tydzień po Neo przyszła pora na Nico. Nasz syjamek, najbardziej żywiołowy kociak z miotu, jest w Lublinie w domu Julii i Kuby, regularnie odwiedzany przez mieszkające w tym samym domu kotki Małaczka i Dużuteńkę (przykłady &#8222;roboczych&#8221; kocich imion, które zostały z futrzakami na zawsze &#8211; wypisz, wymaluj przypadek naszej Gapy). No i wreszcie Nigiri, która po odczekaniu obowiązkowych 21 dni od szczepienia na wściekliznę (wymóg przy podróżach zagranicznych) odleciała z Natalyią i Konstantinem do Bukaresztu stając się tym samym pierwszym kociakiem z Monichiwy na rumuńskiej ziemi. Co tam zresztą podróż Warszawa-Bukareszt. Towarzyszem Nigiri jest Kuzya, dachowiec znaleziony na ulicy w&#8230; Dżakarcie.</p>
<p>Tradycyjnie życzymy naszym maluchom długiego i szczęśliwego życia w nowych domach a ich właścicielom przynajmniej tyle radości z ich obecności, ile my doświadczyliśmy opiekując się nimi przez pierwsze miesiące ich życia.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignleft wp-image-5726" src="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/e12335ca-d37b-4225-9691-6320a7a4cc64.jpg" alt="" width="379" height="284" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/e12335ca-d37b-4225-9691-6320a7a4cc64.jpg 800w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/e12335ca-d37b-4225-9691-6320a7a4cc64-768x576.jpg 768w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/e12335ca-d37b-4225-9691-6320a7a4cc64-620x465.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/e12335ca-d37b-4225-9691-6320a7a4cc64-450x338.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/e12335ca-d37b-4225-9691-6320a7a4cc64-420x315.jpg 420w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/e12335ca-d37b-4225-9691-6320a7a4cc64-200x150.jpg 200w" sizes="(max-width: 379px) 100vw, 379px" /> <img decoding="async" class="alignleft wp-image-5727" src="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_3206.jpg" alt="" width="384" height="288" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_3206.jpg 800w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_3206-768x576.jpg 768w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_3206-620x465.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_3206-450x338.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_3206-420x315.jpg 420w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_3206-200x150.jpg 200w" sizes="(max-width: 384px) 100vw, 384px" /> <img decoding="async" class="alignleft wp-image-5728" src="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4178.jpg" alt="" width="385" height="289" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4178.jpg 800w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4178-768x576.jpg 768w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4178-620x465.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4178-450x338.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4178-420x315.jpg 420w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4178-200x150.jpg 200w" sizes="(max-width: 385px) 100vw, 385px" /> <img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-5729" src="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/Nigiri.jpg" alt="" width="276" height="368" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/Nigiri.jpg 480w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/Nigiri-450x600.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/Nigiri-300x400.jpg 300w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/05/Nigiri-113x150.jpg 113w" sizes="auto, (max-width: 276px) 100vw, 276px" /></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>A kuku! Mamy (znowu) kocięta!</title>
		<link>https://monichiwa.pl/2026/04/15/a-kuku-mamy-znowu-kocieta/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Apr 2026 11:40:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://monichiwa.pl/?p=5663</guid>

					<description><![CDATA[Dwa mioty w tym samym czasie to w naszej hodowli zjawisko spotykane rzadko. Wręcz prawie nigdy - do tej pory mieliśmy jeden taki przypadek i to poniekąd częściowy - jeden z tych miotów składał się bowiem z jedynaczki Just Jojo. Tym razem jest inaczej. Czwórka maluchów Naughty nadal beztrosko hasa po domu (do swoich nowych właścicieli pojadą na początku maja), a wczoraj pod wieczór powitaliśmy na świecie szóstkę dzieci ich półsiostry, czyli Mighty Muriel.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli chodzi o wybór terminu porodu, Mumu okazała się położnicą idealną. Po pierwsze nie trzymała nas długo w niepewności &#8211; 64. dzień po kryciu (przy ciąży podręcznikowo trwającej 63 dni) to bardzo dobry wynik. Po drugie wstrzymała się z akcją porodową do chwili, kiedy skończę pracę i dopiero wtedy w równych odstępach czasu urodziła czwórkę maluchów. Myśleliśmy, że to już koniec &#8211; na USG trzy tygodnie po kryciu widać było &#8222;cztery na pewno, może pięć&#8221; maluchów, kocica po doprowadzeniu się do porządku zamiast uznać powagę połogu zwiała z sypialni i zaczęła beztrosko bawić się z podrostkami. Spokojnie więc uporządkowałam sypialnię, przeniosłam maluchy z &#8222;roboczej&#8221; porodówki do budki, w której spędzą najbliższe cztery tygodnie i zachęcałam kotkę, żeby zainteresowała się przychówkiem. Z którymś momencie odniosłam sukces: Muriel łaskawie zgodziła się położyć i pokarmić, ale wkrótce znowu wybrała wolność i przeniosła się na nasze łóżko. Wytrzymaliśmy tak jakieś pół godziny, po którym znowu postanowiłam przenieść ją do kociąt. I tu niespodzianka: przez ten krótki czas, kiedy Mumu była z dzieciakami, z czekoladowej czwórki zrobiła się piątka &#8211; ostatni maluch, mimo że mokry i jeszcze nieodpępowiony, dziarsko pełzał wśród rodzeństwa.</p>
<p>I nie był to koniec wstrząsów! W środku kolejnej nocy, czyli mniej więcej 30 godzin od pojawienia się pierwszej piątki, odkryłam w porodówce kocię nr 6. To już była prawdziwa bomba &#8211; mało że maluch pojawił się na świecie po takim czasie (słyszeliśmy wcześniej o takich przypadkach, ale nam zdarzyło się to po raz pierwszy), to spodziewaliśmy się go zupełnie &#8211; na USG była przecież widoczna piątka. Miałam oczywiście obawy, że naszemu &#8222;spóźnialskiemu&#8221; trudno będzie nadrobić dystans do urodzonego półtorej doby wcześniej rodzeństwa, ale okazały się one bezpodstawne, bo radzi sobie naprawdę nieźle.</p>
<p>W porównaniu z innymi naszymi kotkami, Muriel prezentuje dość nieortodoksyjne podejście do opieki nad kociętami. W pierwszej dobie po porodzie w plebiscycie na matkę roku dostałaby raczej odległe miejsce, ale ten stan &#8211; skołowana po porodzie kotka nie wykazuje przesadnego zainteresowania maluchami i utrzymanie jej przy nich wymaga sporo naszej pracy &#8211; znamy aż za dobrze, dlatego wiedzieliśmy, że raczej nie będzie trwał długo. Nie spodziewaliśmy się natomiast, że będzie matką trwale dochodzącą. Są kotki, które praktycznie nie odchodzą od maluchów i takie, które, mimo że lubią pobyć same, biegną na odsiecz na każde piśnięcie kociaka. Dla Muriel opieka nad miotem to po prostu jedno z życiowych zadań. Ważne, ale na pewno nie ważniejsze niż zabawa z dzieciakami Naughty, czy możliwość powylegiwania się z nimi oraz Koko i Gapą na ulubionych posłaniach w salonie. Kociakom zupełnie nie przeszkadza to, że ich matka dzieli czas pomiędzy te trzy czynności.  Najedzone i starannie wylizane w trakcie maminych odwiedzin przez dużą część doby śpią w porodówce same. Nie przeszkadza to również nam, dopóki przyrosty wagi wskazują, że potrzeby życiowe maluchów zaspokojone są w 100 proc.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-5665" src="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2560-576x768.jpg" alt="" width="386" height="515" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2560-576x768.jpg 576w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2560-450x600.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2560-300x400.jpg 300w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2560-113x150.jpg 113w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2560-rotated.jpg 600w" sizes="auto, (max-width: 386px) 100vw, 386px" /><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-5673" src="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2565-1024x637.jpg" alt="" width="541" height="336" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2565-1024x637.jpg 1024w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2565-1735x1080.jpg 1735w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2565-768x478.jpg 768w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2565-1536x956.jpg 1536w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2565-2048x1275.jpg 2048w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2565-620x386.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2565-450x280.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2565-420x261.jpg 420w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_2565-200x124.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 541px) 100vw, 541px" /></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pierwsze zdjęcia kociąt Naughty są już na stronie!</title>
		<link>https://monichiwa.pl/2026/01/19/pierwsze-zdjecia-kociat-naughty-sa-juz-na-stronie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Jan 2026 16:26:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://monichiwa.pl/?p=5624</guid>

					<description><![CDATA[Uchylę rąbka tajemnicy: mamy dwie dziewczynki i dwóch chłopców. Czekoladowe szylkretki, rudaska i syjamka nieodgadnionego na razie koloru można obejrzeć w zakładce Kocięta.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nori, Nigiri, Neo i Nico wyglądają na nich na razie nieporadnie, ale z każdym dniem będą coraz bardziej przypominać małe kotki. Na razie głównie śpią, jedzą i trochę pełzają, co jest moją ulubioną fazą życia maluchów, zwłaszcza przy bezobsługowych miotach, gdzie cały ciężar opieki nad potomstwem bierze na sobie kocica. Ale to się wkrótce zmieni &#8211; najpierw zaczną się sporadyczne ucieczki z porodówki, następnie będa stawać się coraz mniej sporadyczne, aż w końcu przyjdzie czas na kojec. Potem jest etap ucieczek z kojca, który kończy się jego pełnym otwarciem, a potem zanim zdążymy się spostrzec z maleńkich szczurków zrobi się stado szarańczaków szalejących po całym domu.</p>
<p>Nim to jednak nastąpi, zachęcam do obejrzenia fotek półtoratygodniowych maluchów <a href="https://monichiwa.pl/miot/miot-naughty/">TU</a></p>
<p>Dwa słowa odnośnie statusów maluchów na stronie: Wolny oznacza, że kociak na pewno jest dostępny, Opcja &#8211; że ktoś się już nim interesuje. Na tym etapie życia kociąt zazwyczaj są to osoby, które mają już od nas kota a w planach poszerzenie stada o kolejnego osobnika. Nie znaczy to, że o takiego kociaka nie można i nie warto pytać. Po pierwsze nie jest to jeszcze zainteresowanie wiążące i wszystko może się jeszcze zmienić.</p>
<p>Finalne rezerwacje kociąt przyjmujemy zresztą nie wcześniej niż po ukończeniu przez nie 5 tygodni życia. Ten czas służy nam na podjęcie decyzji o ewentualnym przeznaczeniu hodowlanym jedneczo czy drugiego kociego dziecka. Mimo to w przypadku zainteresowania którymś z kotów warto już teraz być z nami w kontakcie &#8211; jeśli obiekt zainteresowań ostatecznie będzie dostępny, na pewno się odezwiemy.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Miot Naughty jest już na świecie. Mamy kocięta!</title>
		<link>https://monichiwa.pl/2026/01/11/miot-naughty-jest-juz-na-swiecie-mamy-kocieta/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Jan 2026 10:30:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://monichiwa.pl/?p=5579</guid>

					<description><![CDATA[W piątek 9.01 niezbyt późnym popołudniem nasza Koko, czyli Kind of Khloe, bez większych komplikacji urodziła śliczną czwóreczkę.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tym razem wszystko odbyło sie zgodnie z oczekiwaniami: cztery maluchy na USG trzy tygodnie po kryciu, cztery maluchy na świecie. Dwie dziewczynki i dwóch chłopaków, czyli idealnie zgodnie z zasadami rachunku prawdopodobieństwa; dziewczynki szylkretki a jeden z chłopców rudy, czyli całkiem mało zgodnie z zasadami rachunku prawdopodobieństwa. W obu przypadkach: i płci, i dziedziczenia koloru rudego, szansa na przekazanie stosownego genu wynosi 50%, czyli w miocie czterokotkowym i dziewczyn/chłopaków i kotów z rudym powinna być dokładnie połowa. Ale rachunek prawdopodobieństwa sobie, a loteria genetyczna sobie, więc jest jak jest. I nie wiadomo, czy na tym się skończy, bo jeden z maluchów to syjamek (25% szans, czyli znowu idealnie się zgadza), więc na razie jest bielutki, a jego docelowy kolor poznamy pewnie nie wcześniej niż za jakieś trzy tygodnie. I może być to rudy, czemu nie? Zwłaszcza, że to pierwsze rudasy urodzone u nas, mimo, że kilka szans już mieliśmy, więc czas nadrobić zaległości.</p>
<p>Z punktu widzenia wychowania kociąt 4-5 to idealna liczba. Gromadka całkiem pokaźna, a przy maminym cycu cały czas jest dość luźno, więc nawet kociaki, które urodziły się nieco mniejsze, jak jedna z naszych szylkretek, nie są skazane na brutalną walkę z olbrzymami. Nieśmiało mam więc nadzieję na powrót po małej przerwie do cudownej tradycji miotów bezobsługowych, czyli takich, w którym zaangażowanie hodowcy w pierwszym miesiącu ogranicza się do ważenia maluchów rano i wieczorem, cmokania z zachwytem nad ich rozwojem i wymianie co jakiś czas kocyków w gnieździe. Na razie wszystko tak się toczy i oby tak zostało!</p>
<p>Więcej szczegółów odnośnie maluchów oraz ich indywidualna prezentacja już wkrótce w zakładce Kocięta.</p>
<figure id="attachment_5580" aria-describedby="caption-attachment-5580" style="width: 521px" class="wp-caption alignleft"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-5580" title="Koko i jej kolorowa banda" src="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/01/Koko-i-jej-banda-1024x768.jpg" alt="" width="521" height="391" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/01/Koko-i-jej-banda-1024x768.jpg 1024w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/01/Koko-i-jej-banda-768x576.jpg 768w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/01/Koko-i-jej-banda-620x465.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/01/Koko-i-jej-banda-450x337.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/01/Koko-i-jej-banda-420x315.jpg 420w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/01/Koko-i-jej-banda-200x150.jpg 200w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2026/01/Koko-i-jej-banda.jpg 1067w" sizes="auto, (max-width: 521px) 100vw, 521px" /><figcaption id="caption-attachment-5580" class="wp-caption-text">Koko i jej kolorowa banda</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kociaki z miotu Mighty są w swoich nowych domach</title>
		<link>https://monichiwa.pl/2025/06/18/mangus-kotek-z-wada-przelyku-szuka-fajnego-domu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Jun 2025 12:55:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://monichiwa.pl/?p=5520</guid>

					<description><![CDATA[Maluchy Mighty od jakiegoś czasu mieszkają już w swoich nowych domach. Najpóźniej opuścił nas Mango - nietypowa budowa (poszerzenie) przełyku malucha spowodowała, że decyzję o zmianie przez niego domu postanowiliśmy nieco odroczyć. Nie na długo jednak - Mango dołączył do swojego "wujka" Lucky Lewisa a jego wada nie ma żadnego wpływu na jego codzienne funkcjonowanie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Co tam u naszej bandy? &#8211; Wszystko w porządku, dziękuję. Było trochę dziwnie, kiedy w ciągu dwóch dni nasze stadko zmniejszyło się o cztery sztuki, ale tak to już jest w hodowli i trzeba się do tego przyzwyczaić. W czwartek Muharib vel Max zamieszkał w warszawskim Wilanowie u Kasi, Roberta i ich kotki Luny &#8211; czyli naszej czarnulki Irresistible Ivy. W piątek Agnieszka zabrała do Krakowa Moriticię jako towarzyszkę dla rudego syjama Gingera. Tuż po ich wyjściu zapakowałam w transporter Muriel i Midnight i ruszyliśmy do Poznania. Muriel miała wziąć udział w wystawie, a na Midnight czekali Julia, Alex i ich półroczny Maine Coon Pablo. Tego samego dnia wieczorem Melody odjechała z inną Agnieszką do podwarszawskiego Klaudyna do jej psa.</p>

<a href='https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Maksik-w-ogrodku-e1750249724169.jpg' title="" data-rl_title="" class="rl-gallery-link" data-rl_caption="" data-rel="lightbox-gallery-1"><img loading="lazy" decoding="async" width="576" height="768" src="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Maksik-w-ogrodku-576x768.jpg" class="attachment-medium size-medium" alt="" /></a>
<a href='https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Morticia-rotated.jpg' title="" data-rl_title="" class="rl-gallery-link" data-rl_caption="" data-rel="lightbox-gallery-1"><img loading="lazy" decoding="async" width="576" height="768" src="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Morticia-576x768.jpg" class="attachment-medium size-medium" alt="" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Morticia-576x768.jpg 576w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Morticia-768x1024.jpg 768w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Morticia-620x827.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Morticia-450x600.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Morticia-300x400.jpg 300w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Morticia-112x150.jpg 112w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Morticia-rotated.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 576px) 100vw, 576px" /></a>
<a href='https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Muharib-i-Luna.jpg' title="" data-rl_title="" class="rl-gallery-link" data-rl_caption="" data-rel="lightbox-gallery-1"><img loading="lazy" decoding="async" width="736" height="768" src="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Muharib-i-Luna-736x768.jpg" class="attachment-medium size-medium" alt="" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Muharib-i-Luna-736x768.jpg 736w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Muharib-i-Luna-768x802.jpg 768w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Muharib-i-Luna-620x647.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Muharib-i-Luna-450x470.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Muharib-i-Luna-383x400.jpg 383w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Muharib-i-Luna-144x150.jpg 144w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Muharib-i-Luna.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 736px) 100vw, 736px" /></a>
<a href='https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Midnight-czyli-Shanie.jpg' title="" data-rl_title="" class="rl-gallery-link" data-rl_caption="" data-rel="lightbox-gallery-1"><img loading="lazy" decoding="async" width="792" height="768" src="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Midnight-czyli-Shanie-792x768.jpg" class="attachment-medium size-medium" alt="" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Midnight-czyli-Shanie-792x768.jpg 792w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Midnight-czyli-Shanie-768x745.jpg 768w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Midnight-czyli-Shanie-620x601.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Midnight-czyli-Shanie-450x437.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Midnight-czyli-Shanie-412x400.jpg 412w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Midnight-czyli-Shanie-155x150.jpg 155w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/06/Midnight-czyli-Shanie.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 792px) 100vw, 792px" /></a>

<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Na dobre rzeczy warto poczekać &#8211; mamy kocięta!</title>
		<link>https://monichiwa.pl/2025/01/30/na-dobre-rzeczy-warto-poczekac-mamy-kocieta/</link>
					<comments>https://monichiwa.pl/2025/01/30/na-dobre-rzeczy-warto-poczekac-mamy-kocieta/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 30 Jan 2025 13:54:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://monichiwa.pl/?p=5437</guid>

					<description><![CDATA[Nasza szylkretka Koko, czyli Kind of Khloe, po raz pierwszy została mamą. I to od razu z przytupem! W Dzień Babci, czyli 21.02 bez większych komplikacji i o rozsądnej porze doby wydała na świat całkiem spore stadko.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;O rozsądnej porze doby&#8221;, bo kiedy zadzwonił mój budzik, kocica przyszła do łóżka i oznajmiła, że jej czas się zbliża. A następnie dała się grzecznie zaprowadzić do porodówki i spędziła tam kolejnych kilka godzin do momentu, kiedy wszystkie maluchy były już na świecie. Jakaż to miła odmiana po wielu latach negocjacji z kolejnymi rodzącymi, żeby na czas porodu raczyły u licha leżeć w przeznaczonym do tego miejscu na czystym podkładzie, zamiast snuć się po całym pokoju albo przynajmniej wędrować pomiędzy porodówką a leżącym obok posłaniem pełniącym funkcję zaplecza (można na nim np. ułożyć na chwilę maluchy i matkę po to, żeby zrobić porządek w porodówce). O ile do samej porodówki większość jednak dawała się przekonać, to do jej wystroju prawie nigdy. Rycie, przekładanie warstw, czy podkopywanie się było na porządku dziennym. A tutaj: kotka-ideał. Fakt, że na początku była trochę zdezorientowana i pierwsze dzieci, które się pojawiały, zwyczajnie ignorowała, ale od czego jest hodowczyni jak nie od przecinania pępowin a także czyszczenia i osuszania maluchów, które dopiero po dokładnym oporządzeniu oddaje się matce.</p>
<p>Kiedy tylko pierwsze oszołomienie minęło, Koko okazała się świetną, troskliwą i oddaną potomstwu rodzicielką. W wychowaniu kociaków ma zresztą duże wsparcie od swojej mamy, Elaine. Dopuszczenie do maluchów innego z naszych kocich domowników to coś, czego nigdy nie braliśmy pod uwagę. Uważaliśmy, że kotce po porodzie potrzebny jej spokój i pełne skupienie na maluchach oraz obawialiśmy się, że towarzystwo innego kota czy kotki może nie być dla nich wystarczająco bezpieczne. Ale Gapa to co innego. Obie z Koko są ze sobą bardzo zżyte, swego czasu dała się poznać jako najlepsza matka, więc kiedy okazało się, że mamy do wyboru zamknąć ją na klucz (inaczej otwiera sobie drzwi) w innym pokoju i znosić jej wrzaski, albo wpuścić ją do sypialni i zobaczyć, co się wydarzy, wybraliśmy to drugie. Z początku pod naszą kontrolą i tylko w dzień, ale po dwóch dniach obserwowania jej i Koko zachowania, uznaliśmy, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby towarzyszyła swojej córce i jej małym jako dodatkowy termofor i wylizywacz. Na zdjęciu poniżej dobrze widać, jak to u nas wygląda.</p>
<p>Więcej szczegółów i indywidualne zdjęcia maluchów już wkrótce!</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-5441" src="http://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/01/Porodowka_male.jpg" alt="" width="565" height="457" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/01/Porodowka_male.jpg 800w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/01/Porodowka_male-768x621.jpg 768w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/01/Porodowka_male-620x501.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/01/Porodowka_male-450x364.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/01/Porodowka_male-420x340.jpg 420w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2025/01/Porodowka_male-185x150.jpg 185w" sizes="auto, (max-width: 565px) 100vw, 565px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://monichiwa.pl/2025/01/30/na-dobre-rzeczy-warto-poczekac-mamy-kocieta/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kociaki Lucky są już (od dosyć dawna) w nowych domach</title>
		<link>https://monichiwa.pl/2024/11/12/kociaki-lucky-sa-juz-od-dosyc-dawna-w-nowych-domach/</link>
					<comments>https://monichiwa.pl/2024/11/12/kociaki-lucky-sa-juz-od-dosyc-dawna-w-nowych-domach/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 Nov 2024 15:56:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://monichiwa.pl/?p=5426</guid>

					<description><![CDATA[Jak być może pamiętacie nie obyło się bez przygód. Chłopcy mieli wspólnie zamieszkać w domu pod Rzeszowem, ale trzy dni przed ich planowanym wyjazdem rezerwacja została zwolniona.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>O ile spokojniutki Lando jeszcze tego samego dnia (to była środa) miał wizytę potencjalnych nowych właścicieli i zmienił dom w sobotę po tej środzie, czyli dokładnie w terminie, w jakim miał zostać odebrany przez swoją niedoszłą właścicielkę, Lewis nie miał tyle szczęścia. Siedział w domu i im bardziej nikt się o niego nie pytał, tym silniej zżywał się z nami i z resztą naszego stada. W końcu machnęliśmy ręką: skoro tak ma być, to niech tam &#8211; zostaje. Zdjęłam ostatnie wiszące jeszcze gdzieniegdzie ogłoszenia i pogodziliśmy się z tym, że przybędzie nam jeszcze jeden koci lokator. Jednak nic z tego &#8211; jedno ogłoszenie się uchowało. Darmowe, niewypromowane tkwiło gdzieś na niemieckim portalu. I tak Lewisa znalazł Mark, w efekcie czego nasz kociak zamieszkał pod Zurichem z Markiem, Sashą i ich licznymi zwierzętami, m.in. dwoma przygarniętymi ze schroniska persami i siedmioma chartami hiszpańskimi. Dla odmiany Landusia mamy dosłownie pod bokiem, bo na warszawskim Żoliborzu, gdzie mieszka z Izą, Nicolasem i ich trzyletnim peterbaldem.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-5429" src="http://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462548266_917604837098832_1132243257417336100_n-432x768.jpg" alt="" width="236" height="419" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462548266_917604837098832_1132243257417336100_n-432x768.jpg 432w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462548266_917604837098832_1132243257417336100_n-608x1080.jpg 608w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462548266_917604837098832_1132243257417336100_n-768x1365.jpg 768w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462548266_917604837098832_1132243257417336100_n-864x1536.jpg 864w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462548266_917604837098832_1132243257417336100_n-620x1102.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462548266_917604837098832_1132243257417336100_n-450x800.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462548266_917604837098832_1132243257417336100_n-225x400.jpg 225w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462548266_917604837098832_1132243257417336100_n-84x150.jpg 84w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462548266_917604837098832_1132243257417336100_n.jpg 1080w" sizes="auto, (max-width: 236px) 100vw, 236px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-5431" src="http://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462555069_879537741050156_7335727076962950308_n-576x768.jpg" alt="" width="317" height="422" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462555069_879537741050156_7335727076962950308_n-576x768.jpg 576w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462555069_879537741050156_7335727076962950308_n-810x1080.jpg 810w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462555069_879537741050156_7335727076962950308_n-768x1024.jpg 768w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462555069_879537741050156_7335727076962950308_n-1152x1536.jpg 1152w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462555069_879537741050156_7335727076962950308_n-620x827.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462555069_879537741050156_7335727076962950308_n-450x600.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462555069_879537741050156_7335727076962950308_n-300x400.jpg 300w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462555069_879537741050156_7335727076962950308_n-113x150.jpg 113w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462555069_879537741050156_7335727076962950308_n.jpg 1170w" sizes="auto, (max-width: 317px) 100vw, 317px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-5430" src="http://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462547130_594924302926237_6734978880595082837_n-576x768.jpg" alt="" width="315" height="420" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462547130_594924302926237_6734978880595082837_n-576x768.jpg 576w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462547130_594924302926237_6734978880595082837_n-810x1080.jpg 810w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462547130_594924302926237_6734978880595082837_n-768x1024.jpg 768w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462547130_594924302926237_6734978880595082837_n-1152x1536.jpg 1152w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462547130_594924302926237_6734978880595082837_n-620x827.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462547130_594924302926237_6734978880595082837_n-450x600.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462547130_594924302926237_6734978880595082837_n-300x400.jpg 300w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462547130_594924302926237_6734978880595082837_n-113x150.jpg 113w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/11/462547130_594924302926237_6734978880595082837_n.jpg 1170w" sizes="auto, (max-width: 315px) 100vw, 315px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Lewis i jego nowi towarzysze</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://monichiwa.pl/2024/11/12/kociaki-lucky-sa-juz-od-dosyc-dawna-w-nowych-domach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kokos zwycięzcą wystawy w Rzeszowie, a Lewis nadal czeka na dom</title>
		<link>https://monichiwa.pl/2024/04/19/kokos-zwyciezca-wystawy-w-rzeszowie-a-lewis-nadal-czeka-na-dom/</link>
					<comments>https://monichiwa.pl/2024/04/19/kokos-zwyciezca-wystawy-w-rzeszowie-a-lewis-nadal-czeka-na-dom/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Apr 2024 11:58:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://monichiwa.pl/?p=5401</guid>

					<description><![CDATA[W ubiegły weekend (13-14.04) zaniosło nas aż do Rzeszowa, gdzie Kokos (Kind of Kanye) i jego siostra Koko (Kind of Khloe) wzięli udział w wystawie TICA. Lewis też miał tam być, ale dwa dni przed wyjazdem przeziębił się i nie było wyjścia - musiał zostać w domu i się kurować. ]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wystawa, w której wzięliśmy udział, była częścią Felimpiady &#8211; przedsięwzięcia organizowanego przez Unię Felinologii Polskiej, o którego unikalności stanowi fakt, że w jednym miejscu i czasie odbywają się wystawy trzech najpopularniejszych w naszym kraju kocich organizacji: WCF-u, TICA oraz FIFe (w wypadku tej ostatniej nie była to wystawa tylko pokaz). Mimo że nasza hodowla zrzeszona jest w FIFe, zwykle wykorzystujemy okazje, żeby pokazać koty również na dwóch odbywających się w Polsce wystawach TICA. System oceny jest tam zupełnie inny niż &#8222;u nas&#8221;. Każdego dnia koty oceniane są w ramach czterech dużych klas &#8211; kocięta, koty dorosłe, kastraty i koty domowe &#8211; przez każdego z sędziów. Oprócz tego, że rywalizują o punkty dla najlepszego kota danej rasy w danym kolorze, grupie kolorystycznej i rasie, najlepsze z nich spotykają się też w finałach klasy, gdzie porównywane są już bezpośrednio z najlepszymi kotami w klasie, bez względu na ich rasę, płeć czy długość włosa i uszeregowywane w kolejności od miejsca ostatniego (5-10 &#8211; w zależności od łącznej liczby kotów danej klasy biorących udział w konkursie) do pierwszego. Co oznacza, że przy pięciu sędziach (a tylu było w Rzeszowie), kot jednego dnia może &#8222;zaliczyć&#8221; aż 10 występów &#8211; pięć ocen i, jeśli się spodoba, kolejnych pięć finałów. Trochę się więc trzeba z tymi kotami nabiegać, ale zabawa jest przednia, bo każda ocena to kolejna nadzieja i szansa na dobry wynik. Radość jest tym większa, jeśli to bieganie przynosi efekty, co stało się i naszym udziałem w Rzeszowie. Jesteśmy bardzo dumni z naszego Kokosa, bez którego nie mógł się obyć żaden finał. Trzy z nich w dodatku wygrał, a w pozostałych uplasował się na wysokich miejscach (najniżej był czwarty) i w efekcie został najlepszym kastratem wystawy, wysłuchał mnóstwa komplementów (za długość, elegancję, zjawiskowy kolor oczu, piękny profil i oraz wielkość i położenie uszu), wystąpił w finale Felimpiady i przywiózł do domu cały bagażnik nagród.</p>
<p>Nie spoczywamy na laurach, bo w ostatni weekend kwietnia czeka nas jeszcze jedna wyprawa &#8211; tym razem na Słowację, gdzie na wystawie w Żilinie liczymy na ukończenie tytułu International Premiora naszej macierzystej federacji.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft wp-image-5402" src="http://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436418267_25846411171623925_2177720681539494904_n-543x768.jpg" alt="" width="321" height="454" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436418267_25846411171623925_2177720681539494904_n-543x768.jpg 543w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436418267_25846411171623925_2177720681539494904_n-620x877.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436418267_25846411171623925_2177720681539494904_n-450x636.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436418267_25846411171623925_2177720681539494904_n-283x400.jpg 283w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436418267_25846411171623925_2177720681539494904_n-106x150.jpg 106w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436418267_25846411171623925_2177720681539494904_n.jpg 640w" sizes="auto, (max-width: 321px) 100vw, 321px" /></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-5403 alignleft" src="http://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436268282_861533829347176_1768426276712435680_n-1024x683.jpg" alt="" width="468" height="312" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436268282_861533829347176_1768426276712435680_n-1024x683.jpg 1024w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436268282_861533829347176_1768426276712435680_n-1620x1080.jpg 1620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436268282_861533829347176_1768426276712435680_n-300x200.jpg 300w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436268282_861533829347176_1768426276712435680_n-768x512.jpg 768w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436268282_861533829347176_1768426276712435680_n-1536x1024.jpg 1536w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436268282_861533829347176_1768426276712435680_n-620x413.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436268282_861533829347176_1768426276712435680_n-450x300.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436268282_861533829347176_1768426276712435680_n-420x280.jpg 420w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436268282_861533829347176_1768426276712435680_n-200x133.jpg 200w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/436268282_861533829347176_1768426276712435680_n.jpg 2048w" sizes="auto, (max-width: 468px) 100vw, 468px" /></p>
<p style="text-align: left;"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-5405" src="http://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/438742447_25846423014956074_2117581717131792015_n-576x768.jpg" alt="" width="305" height="407" srcset="https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/438742447_25846423014956074_2117581717131792015_n-576x768.jpg 576w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/438742447_25846423014956074_2117581717131792015_n-620x827.jpg 620w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/438742447_25846423014956074_2117581717131792015_n-450x600.jpg 450w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/438742447_25846423014956074_2117581717131792015_n-300x400.jpg 300w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/438742447_25846423014956074_2117581717131792015_n-113x150.jpg 113w, https://monichiwa.pl/wp-content/uploads/2024/04/438742447_25846423014956074_2117581717131792015_n.jpg 720w" sizes="auto, (max-width: 305px) 100vw, 305px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: left;">Kokos jako chłopiec z plakatu pokazu naszego klubu i jako zwycięzca wystawy TICA w klasie kastratów</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://monichiwa.pl/2024/04/19/kokos-zwyciezca-wystawy-w-rzeszowie-a-lewis-nadal-czeka-na-dom/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lewis i Lando znowu są wolni i szukają nowego domu!</title>
		<link>https://monichiwa.pl/2024/03/13/lewis-i-lando-znowu-sa-wolni-i-szukaja-nowego-domu/</link>
					<comments>https://monichiwa.pl/2024/03/13/lewis-i-lando-znowu-sa-wolni-i-szukaja-nowego-domu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Mar 2024 12:02:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://monichiwa.pl/?p=5393</guid>

					<description><![CDATA[Dosłownie za trzy dni, w najbliższą sobotę mieliśmy się z nimi pożegnać, aż tu nagle... Nieoczekiwana wiadomość, że niedoszła nowa właścicielka musi zrezygnować z ich zakupu. Dlatego znów szukamy ludzi, którzy pokochają naszych chłopców przynajmniej tam samo mocno jak my.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Obydwaj malcy są oczywiście w pełni gotowi do przeprowadzki. No powiedzmy prawie gotowi &#8211; ponieważ mieli iść do tego samego domu, przygotowana dla nich wyprawka to odzwierciedla. Mamy więc jedną wędkę (ale dwie zawieszki do niej &#8211; przy dwóch kociakach ich żywotność będzie zdecydowanie krótsza), podwójny worek karmy i posłanko z dwoma imionami. Możliwość zmiany domu w dwupaku byłaby w związku z tym znacznym ułatwieniem, ale nie jest to oczywiście jedyna dostępna opcja. Ważne jest dla nas natomiast, żeby każdy z nich trafił do domu najbardziej dla siebie odpowiedniego, bo też pod względem usposobienia różnią się nasze maluchy radykalnie.</p>
<p>Łaciaty Lewisek to prawdziwe żywe srebro &#8211; śmiały, ciekawski i wszędobylski. Najlepszy dla niego dom, to taki, w którym dużo się dzieje. Landunio jest dużo spokojniejszy, na nowe dla niego sytuacje nie reaguje tak żywiołowo. Bawiąc się z bratem pierwszy odpuszcza, nad przedłużające się gonitwy i zapasy przedkładając wylegiwanie na ciepłym kaloryferze. To jeden z takich kociaków, którego w razie potrzeby wypuścilibyśmy także do domu, w którym miałby być kocim jedynakiem (choć oczywiście wychowany w kocim domu i mający bieżący kontakt z reszta naszych futrzanych rezydentów nie ma żadnych problemów z międzykocimi relacjami).</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://monichiwa.pl/2024/03/13/lewis-i-lando-znowu-sa-wolni-i-szukaja-nowego-domu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
